poniedziałek, 16 czerwca 2014

Co czyta Zuza?

 Cześć!
 Nie mam pomysłu na nowe przywitania z Wami, więc w każdym poście będę się z wami witała w innym języku, wszystkie przywitania będą znaczyły cześć, albo coś w tym stylu. Co Wy na to? A więc dziś jakby ktoś nie zauważył witam się z Wami po polsku ;) .
 Nie mam za bardzo pomysłów na notki, a jak już zaczynam coś pisać to potem w ogóle nie umiem rozwinąć tego posta...  No cóż mam nadzieję, że ten napiszę do końca, bo takich nierozwiniętych wstępów mam na bloggerze pełno.
 Nie będę pisała co u mnie, ponieważ u mnie nic ciekawego się nie dzieje. Oceny są już wystawione, cóż zawaliłam matematykę i w-f , z których mam 4 na koniec, mam tylko dwie 6, więc średnia wynosi 5:0, ale i tak chyba nie jest najgorzej... Przynajmniej mam pasek :) .  Już się nie rozpisuję i przechodzę do rzeczy ;) .
 Chciałam w tym poście opisać kilka najfajniejszych książek, które przeczytałam w ostatnim czasie, a więc zaczynamy!


Książka na początku wydaje się przeciętna. Słuchając relacji odnośnie tej książki od mojej przyjaciółka, która mi ją pożyczyła, myślałam, że trochę przesadzała, jak to ona :) . - Pozdrawiam Ją! - Fabuła wydawał mi się troszkę oklepana...
"Siedemnastoletnia Anna spędza wakacje w Wenecji. Podczas jednego ze spacerów jej uwagę przykuwa czerwona gondola. Dziwne. Czyż w Wenecji wszystkie gondole nie są czarne? Gdy niedługo potem Anna wraz z rodzicami ogląda paradę historycznych łodzi, zostaje wepchnięta do wody – a na pokład czerwonej gondoli wciąga ją niewiarygodnie przystojny młody mężczyzna. Zanim dziewczyna zejdzie z powrotem na pomost, powietrze nagle zacznie drżeć i świat rozpłynie się Annie przed oczami."
tekst skopiowany ze strony: źródło 

Jednak potem książka jest świetna! Jak nietrudno się domyślić dziewczyna przenosi się w czasie, poznaje tam na nowo Wenecję tym razem kilka set lat wcześniej... Książka na prawdę warta przeczytania!

MOJA OCENA: 8,5/10 
   

 Następną książką jaką przeczytałam była druga część z tej serii "Złoty most", nie będę jej opisywać, ale serdecznie ją polecam! To ona:

 Czytałam też kilka książek podróżniczych, to te najciekawsze: 


Jest to można powiedzieć pamiętnik pani Beaty Pawlikowskiej,  w którym opisuje ona swoją powtórną podróż do Londynu, wcześniej pracowała tam jako sprzątaczka, a po 20 latach wróciła na zaproszenie Komitetu Igrzysk Olimpijskich aby móc biec ze zniczem olimpijskim. To fragment książki, w którym pani Beata w zaledwie kilku zdaniach pięknie opisuje swoją historię:

"Dwadzieścia lat temu pracowałam w  Londynie nielegalnie jako sprzątaczka. Wymiatałam kurz z zakamarków hotelu dla bezdomnych i z własnego serca. Byłam Kopciuszkiem w kraju lepszych ludzi.
Dwadzieścia lat później, w lipcu 2012 r. wracam do Londynu na specjalne zaproszenie Komitetu Igrzysk Olimpijskich. Dostaję złotą pochodnię, oficjalny biały strój i na oczach całego świata biegnę w sztafecie z ogniem olimpijskim.
Kiedyś byłam Kopciuszkiem.

 Teraz jestem królową. Królową mojego życia."

- Beata Pawlikowska 

Prawda, że piękne? Cała książka jest tak napisana, z pomysłem i zaciekawieniem. To zdecydowanie najlepsza książka podróżnicza jaką kiedykolwiek przeczytałam!
MOJA OCENA: 10/10 
Dałam maksa ponieważ z książki podróżniczej pani Beata zrobiła także powieść, czyli opisała swoją historię w piękny sposób. Za to na prawdę należą się jej brawa!

Gorąco zachęcam do przeczytania! 



"Nie ma chyba na świecie drugiego kraju, który byłby jednocześnie tak nowoczesny i tradycyjny jak Japonia. Gdzie roboty stają się najwierniejszymi przyjaciółmi człowieka, automaty do gry zastępują kontakty międzyludzkie, a pociągi mkną z prędkością pocisku i nigdy nie spóźniają się nawet o sekundę… Ale to tutaj mieszkańcy z okazji narodowych świąt nadal wkładają kimona, relaksują się układaniem ikebany czy strzyżeniem drzew, żeby w końcu, po 30 latach, nadać im perfekcyjny kształt… Obok Tokio, które tryska energią i poraża zawrotnym tempem życia, jest też spokojne Kioto, które sprawia wrażenie, jakby czas stanął tam w miejscu. W tej historycznej stolicy Japonii wśród tradycyjnej drewnianej zabudowy, wąskimi uliczkami wciąż przemykają gejsze o twarzach przypominających porcelanowe lalki, które śpieszą na spotkanie z klientem. Całe ich życie wypełniają ceremonie parzenia herbaty, nauka gry na instrumentach, śpiewu i prowadzenia konwersacji. Za godzinę z takim barwnym motylem trzeba zapłacić nawet kilka tysięcy dolarów, ale one same szczęśliwe nie są, zupełnie jakby zostały uwięzione pomiędzy tradycją a nowoczesnością..."

Jest to opis życia gejszy mieszkającej w Kioto. Książka ciekawa, ale nie urzekła mnie aż tak jak pani Beaty.
MOJA OCENA: 6,5 / 10

Przeczytałam też kilka innych książek, ale chyba nie są one warte poświęcania uwagi na moim blogu. Były niezłe, ale wybrałam te najlepsze :) . 


Pojutrze wraz z rodzicami wyjeżdżam nad morze ( opuszczę ostatnie dni szkoły :), co prawda jest tam internet, ale będę miała tylko komórkę, więc chyba nie będzie posta przez około 10 dni. chyba, że jakiś króciutki, ale nic nie obiecuję. Po powrocie, może zrobię jakiś post ze zdjęciami, bo przy okazji zwiedzę Sopot, Gdańsk i naszą stolicę :).
Pozdrawiam Was kochani!

PS. A i zapomniałam! Zmieniam nick z Zuzzy na Sushi ;) . Tak wiem oryginalne! haha ;) . Tak do mnie zaczęło mówić parę koleżanek, więc pomyślałam, że Wy też możecie się tak do mnie zwracać. :)
Tylko niech Wam się nie kojarzę z tą surową rybą zawiniętą w glona. haha :D

12 komentarzy:

  1. Ciekawe. Autorka dwóch pierwszych książek, jak widać po powieściach, bardzo lubi mojego mistrza Tolkiena, więc darze gonole i druga część sentymentem i sympatią, chociaż jest ogonie przeciętna. Nie czytam książek podrozniczych, ale pawlikowska lubię :) No to wszystko. I życzę weny :)
    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Hah! :D Jaki fajny pomysł na wprowadzenie do notki! ^^ Ja przeważnie zaczynam od wyjaśnienia tytułu, albo czegoś takiego, rzadko kiedy pojawia się u mnie 'cześć'. xd
    Ja też zawaliłam z matematyką, ale pani uznała, że w tym półroczu zmieniłam się na lepsze, i że da mi tą piątkę na zachętę. Gratuluję świadectwa z paskiem! ^^
    Moja mama czytała niedawno 'Czerwoną gondolę'. Też miałam się za to zabrać, ale zanim wyrobiłam się z innymi książkami, ta została oddana do biblioteki, a w tej chwili mam mnóstwo pozycji do przeczytania. Ale jeśli tylko będę miała wolną chwilę, chętnie sięgnę po tą serię. ^^
    Książek podróżniczych z reguły nie czytam, ale zachęciłaś mnie panią Beatą. Wydaje mi się, że jej życie musiało być bardzo ciekawe.
    O tak! Japonia to przepiękny kraj, ale nie pomyślałabym, że są tam jeszcze ludzie, którzy chodzą w kimonach. Bo u nas już nikt nie chodzi w strojach krakowskich, chyba że na jakieś uroczystości.
    Sushi! :D Jak śmiesznie! ^^ Bardzo... em... pomysłowe! I oryginalne! :D
    Pozdrawiam serdecznie, Sushi! ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam tych książek ale wydają się bardzo fajne i ciekawe. Być może kiedyś przeczytam. W wakacje będę miała dużo czasy więc może.. ;)
    http://najla-beauty-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Sushi? Hihi... oryginalnie! Trudno wymawiając, bądź pisząc te słowo nie widzieć przed oczami surowej ryby, ale postaram się Ciebie z nią nie kojarzyć, Sushi... :D
    Jesteś pierwszą osobą jaką znam, która czyta książki podróżnicze! No, nigdy nie uważałam ich za zbytnio interesujące, ale jak Ci się tak podobają, to może warto przeczytać? Z opisu uznałam, że ciekawsza jest książka o życiu Gejszy, a tu taka niespodzianka! ;)
    Taaak... często jak koleżanka, przyjaciółka, bądź siostra mi coś poleca wydaje mi się, że przesadza wychwalając jakąś powieść, a potem okazuje się, że wcale, a wcale i cieszę się, że mi ją poleciła ^^ Okładkę książki o czerwonej gondoli widziałam, ale nie wiedziałam o czym jest, może teraz po nią sięgnę? Może powinnaś pisać recenzje, hm?
    Miłego pobytu nad morzem Sushi, tylko żebyś wróciła cała i zdrowa! Czekam na kolejnego posta ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny pomysł z tymi przywitaniami w różnych językach :)
    Szczęściara z ciebie zabierz mnie ze sobą nad morze :D
    Ja też pasek mam ale tylko 4.8 średnia bo zawaliłam angielski :(
    http://karola8399.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ooo, będziesz (a raczej JESTEŚ) w Gdańsku, jak Sia Siaa! W tym samym mieście, co ja:D znowu! Wręcz poczułam na chwilę Twoją obecność... ja dzisiaj wróciłam z tygodniowego pobytu (przed Bożym Ciałem była wycieczka szkolna, na którą nie pojechałam, więc miałam calutki tydzień wolny!) w domku letniskowym na Kaszubach. Było świetnie:)
    Czytałam wszystkie książki o których pisałaś, oprócz "Złotego mostu", bo "Magiczna gondola" aż tak mnie nie urzekła. Wprawdzie ciekawa, z pięknymi opisami, nieco tajemnicza, dobrze napisana, ale jednak troszkę schematyczna i styl autorki aż tak mnie nie powalił. O wiele bardziej wolę "Trylogię czasu" Kerstin Gier (Czerwień rubinu, Błękit szafiru, Zieleń szmaragdu). Polecam:)
    Panią Pawlikowską znam i lubię, książka o Londynie jest najciekawsza, w dodatku uzupełniona wspaniałymi zdjęciami. Nie wszystkie pozycje autorstwa p. Beaty mi się podobały, chociażby "Blondynka na Bali", gdzie opis z tyłu okładki totalnie różnił się od treści, autorka stale powtarzała swoje poglądy, które przedstawiła już w większości swych książek i wręcz narzucała je czytelnikowi... ale to moje zdanie, każdy ma swoje:D
    Hm, czytałam jedną książkę Wojciechowskiej i mi się podobała. Ale tej o Gejszy nawet nie przejrzałam, więc nie mogę nic o niej napisać. Ja uwielbiam program pani Martyny- "Kobieta na krańcu świata" jest naprawdę dobry i ciekawy. Obie interesujemy się podróżami, więc myślę, że przypadnie Ci do gustu:)
    Pozdrawiam!
    Pola

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooo jejku, fajne książki czytasz ;))
    Chyba blondynkę dziś zamówię :)

    zapraszam:
    http://sosnowskaphoto.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Nominowałam cię do LBA :)
    http://karola8399.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, z chęcią odpowiem na pytania :)

      Usuń
  9. Świetny post. Chętnie przeczytam jedną z tych książek ;-) Zostałaś nominowana do LBA na moim blogu :-) http://mystylemychoice28.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. również polecam Pawlikowską :D
    zapraszam do mnie http://martfotofashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. fajny pomysł z tym witaniem :)

    http://radoscpisania.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

-jeśli chcesz się zareklamować wystarczy podać link do bloga, ja z chęcią na niego wejdę
-nie publikuję spamów i obraźliwych komentarzy
-dziękuję za szczere komentarze :)